Zając w tradycji i sztuce

Symbol piątej edycji programu „Ożywić pola” – zając – towarzyszy człowiekowi od początków ludzkości. Na lekcjach polskiego czy historii warto zapoznać się bliżej z jego obecnością w naszej literaturze, sztuce, a nawet w potocznych żartach czy przysłowiach.

Szarak to symbol niewielkiej i cokolwiek tchórzliwej istoty, ale przecież też sympatycznej i dającej sobie radę w nie lada opałach. W wielu szkołach, realizujących program „Ożywić pola 2009–2010. Rok zająca”, koordynatorzy i myśliwi pamiętają, aby uczniów uczestników akcji „Łowca Polskiego” zapoznawać nie tylko z fizyczną obecnością zająca w przyrodzie, ale także jego symboliczną obecnością w polskiej i światowej kulturze.

A jest o czym z dziećmi na lekcjach i podczas spotkań w tzw. terenie rozmawiać. Szaraki są częścią naszej kultury i cywilizacji. Ich postaci przewijają się w sztuce. Odnosi się do nich nawet Biblia (patrz: ramka).

O zającu pisali najwięksi pisarze i poeci. Postać tego sympatycznego zwierzaka znalazła poczesne miejsce m.in. w tak znanych powieściach, jak „Alicja w Krainie Czarów” czy „Chatka Puchatka”. Przepiękne wiersze napisali na ich temat np.: Julian Tuwim („Figielek”), Maria Konopnicka („Zajączek”), Ignacy Krasicki („Przyjaciele”) czy Władysław Broniewski („Zajączki”).

O zającach śpiewano wspaniałe pieśni, także łowieckie, jak „Pojedziemy na łów…” czy „Siedzi zając pod miedzą”. Małe dzieci znają doskonale prostą, ale wdzięczną piosenkę „Zając – Poziomka”.

Nie jest też przypadkiem, że język polski zna kilkanaście, jeśli nie kilkadziesiąt przysłów związanych z zającem, poczynając od stwierdzenia: „tchórzliwy jak zając” czy „uciekać jak zając”, a kończąc na bardzo mądrym, także z punktu widzenia doświadczeń łowieckich, przysłowiu: „kto dwa zające goni, żadnego nie złapie”.

Jest zając wreszcie bohaterem setek dowcipów i anegdot, które przybliżają i uczłowieczają to zwierzę, opisując przy okazji charakterystyczne cechy zajęczego „charakteru”, czy raczej zajęczego sposobu funkcjonowania w przyrodzie.

Jako organizatorzy akcji „Ożywić pola” zachęcamy wszystkich jej uczestników, by zwłaszcza podczas zimowych miesięcy, kiedy trudno opiekować się remizami w pełnym zakresie, wzbogacić wartości programu „Rok zająca” właśnie o bliższe poznanie postaci zająca przez pryzmat literackich utworów czy jego obecności w świadomości potocznej. W takim samym stopniu jak konkursy i zajęcia plastyczne związane z postacią szaraka wzbogacają one wiedzę młodych ludzi o zającu i pozwalają go lepiej rozumieć, czyli… polubić.

Bartosz Głębocki
fot. Manfred Danegger

Zające i Biblia

W pismach Ojców Kościoła znajdujemy pierwsze chrześcijańskie interpretacje znaczenia zająca, które są komentarzem do wybranych fragmentów Biblii. Tekst z Księgi Przysłów (30,24; 30,26) mówiący o góralikach (gatunek skalnych gryzoni) – w niektórych tłumaczeniach jest mowa wprost o zającach – pochwala rozumność tych małych zwierząt. Hezydiusz odnosi to do mądrych pogan, którzy nawracają się i przyszłość budują na duchowej skale Kościoła. Z kolei św. Augustyn, interpretując fragment Psalmu 103 (w. 18), który zdaniem dzisiejszych biblistów należy odnosić do górskich kozic, koziorożców lub skalnych borsuków, twierdzi, że dotyczy on skały, która jest schronieniem dla jeży i zajęcy. Tego typu interpretacje wpływały na sztukę wczesnochrześcijańską. Dość liczne są jej przykłady, np. w formie naczyń chrzcielnych czy fragmentów płyt nagrobnych. Przedstawiają one zająca spożywającego winne grono, co może oznaczać człowieka – neofitę, który czerpie siłę z nauki Chrystusa (naczynia chrzcielne) bądź też chrześcijanina, który po ziemskiej wędrówce rozkoszuje się owocem wiecznego życia (kamienie nagrobne).
Zabytki dawnej sztuki chrześcijańskiej przedstawiające zająca wraz z motywem winnego krzewu wskazują na związek z Eucharystią, życiem wiecznym i zmartwychwstaniem.

 

Symbol świąt Wielkiej Nocy

Połączenie zająca z symboliką jajka wielkanocnego nie ma zbyt długiej historii. Najstarsze źródła przedstawiające zająca z wielkanocnymi jajkami pochodzą z końca XVII wieku. Wyjaśnień tego niezwykłego związku jest wiele. Gdy jedni widzą tu nawiązanie do zwyczajów podatkowych, które dopuszczały składanie daniny w naturze, co sprawiało, że często wraz z jajkami składano zwierzęta, i to niekoniecznie domowe, inni próbują spojrzeć na problem oczyma dzieci. One to mogły w czasie Wielkanocy zauważyć na polach biegające zające, zapowiadające nadejście wiosny. Ponieważ zawsze obdarowywane były w te święta pisankami, łatwo było przypisać właśnie zającom rolę roznosicieli tych prezentów.
Druga połowa XVIII wieku przyczyniła się znacząco do rozpropagowania symbolu wielkanocnego zająca. Stało się to za sprawą coraz to popularniejszych kartek pocztowych, wysyłanych wraz ze świątecznymi życzeniami. Motywy dekoracyjne tych kartek nie zawsze były religijne, często czerpały elementy z otaczającej przyrody.

 

Zając i żaba

Szarak, co nieraz bywał w kłopotach i trwogach,
Nie tracąc serca, póki czuł się rączy,
Teraz podupadł na nogach,
Poczuł, że się źle z nim skończy.
Więc jęknął z głębi serca: „Ach, nie masz pod słońcem
Lichszego powołania jak zostać zającem!
Co mię w dzień pies, lis, kruk, kania
I wrona,
Nawet i ona,
Jak chce tak gania.
A w noc, gdy drzemię, oko się nie zmruża,
Bo lada komar bzyknie przez siatki pajęcze,
Wnet drży me serce zajęcze,
Tchórząc tchórzliwiej od tchórza.
Zbrzydło mi życie, co jest wiecznym niepokojem,
Postanowiłem dziś je skończyć samobojem.
Żegnając więc, miedzo, lat mych wiośnianych kolebko!
Wy, kochanki młodości, kapusto i rzepko,
Pożegnalnymi łzami dozwólcie się skropić!
Oznajmuję wszem wobec, że idę się topić!
Tak z płaczem gdy do stawu zwraca skoki słabe,
Po drodze stąpił na żabę.
Ta mu, jak raca, drgnąwszy spod nóg szusła
I z góry na łeb w staw plusła.
A zając rzekł do siebie: „Niech nikt nie narzeka,
Że jest tchórzem, bo cały świat na tchórzu stoi;
Każdy ma swoją żabę, co przed nim ucieka,
I swojego zająca, którego się boi”.

Jean de La Fontaine

 

Żarty o zającach

Siedzi zajączek i coś pisze. Podchodzi wilk:
- Zajączku, co piszesz?
- Doktorat o wyższości zajączków nad wilkami!
- Ja ci zaraz!
I za zającem w krzaki. Zakotłowało się i wychodzi potargany wilk.
Za nim niedźwiedź:
- Trzeba się było zapytać, kto jest promotorem!

Lew zgromadził na leśnej polanie wszystkie zwierzęta i groźnie pyta:
- Kto zabił ostatniego dinozaura?!
Cisza...
- No, kto to zrobił?!
Zza krzaczka wychyla się zajączek:
- To po co wymuszał pierwszeństwo przejazdu?

 


 
Ożywić pola 2009/2010 - Rok zająca. © Łowiec Polski 2009